środa, 18 lutego 2015

Jesteś tym, gdzie bywasz


Jest to nieregularny cykl poświęcony inspirującym, ciekawym miejscom. Ze względu na to, że mieszkam we Wrocławiu, to jego teren będzie główną areną moich poszukiwań.
           




Hasła: jesteś tym, co jesz, jesteś tym, czego słuchasz, jesteś tym, co masz na sobie, pojawiają się w przeróżnych kombinacjach. Przeważanie dotyczą naszej cielesności. Zdarzają się również takie, odnoszące się do duchowości. Jakiś czas temu pojawiła się książka pani doktor Ewy Woydyłlo-Osiatyńskiej ( psycholożka i psychoterapeutka) pt. Dobra pamięć, zła pamięć, w której autorka stwierdza, że jakość życia zależy w dużej mierze od tego, co pamiętamy z naszej biografii. To prosta zasada, wypierania negatywnych wspomnień, na rzecz pozytywnych chwil, które pomogą nam przetrwać trudne momenty. Można się z tym zgadzać lub nie, ale zapominanie jest bardzo ważne,     w momencie leczenia ran. Pamięć może być przecież źródłem cierpień, może mieć toksyczną moc,   z którą trzeba umieć walczyć. Zapominanie w takim wypadku należy rozumieć, jako wybaczanie sobie i innym( Napiszę o tym, w której z kolejnych notek). Tak, więc jesteś tym, o czym pamiętasz. Każde hasło: jesteś tym, co.. łączy pewne uproszczenie, ale…
            taki szablon myślowy nie jest zupełnie bezsensowny. To, co jemy, wpływa na nasze zdrowie. Dzięki dobrze zbilansowanej diecie, czujemy się silni, zmotywowani do działań. Jedząc orzechy odżywiamy swój mózg, pijąc w okresie zimowym imbir uodparniamy swój organizm, konsumując kanapkę z awokado, zadbamy o zdrowy wzrok. Tak więc, wybierając odpowiednie produkty, jesteśmy w stanie wpłynąć na swoje samopoczucie, pozbyć się niechcianych chorób( odkąd               w okresie jesienno-zimowym piję napary z imbiru, cytryny oraz miodu mniej choruję).
            Tak, jak w przypadku jedzenia, ważny jest wybór miejsc, w których spędzamy swój wolny czas. W końcu jest się tym, gdzie się przebywa.

Większość doby każdego dorosłego człowieka zajmują obowiązki: pracujemy, studiujemy, zajmujemy się domem i oczywiście śpimy. Niektórzy mają ten komfort, że ich obowiązki są zarazem ich pasją. Zarabiają robiąc to, co lubią. Taka sytuacja jest pewnie podwójnie satysfakcjonująca, jednak nie każdy osiągnął ten etap . To nic złego, przecież poszukiwania swojej drogi, dążenie do osiągnięcia sukcesu na polu zawodowym  jest często długotrwałe, a bywa i tak, że osiągnięcie upragnionej pracy kończy się rozczarowaniem. Natomiast każdy z nas, niezależnie od swoich obowiązków, potrzebuje chwili odpoczynku. Takie zresetowanie umysłu jest konieczne. Dzięki temu, jesteśmy w stanie zmotywować się do dalszych działań i najzwyczajniej w świecie wyrzucić z siebie cały negatywny chłam, który się w nas nagromadził. Należy, jednak pamiętać, że nawet odpoczywając nie wyłączamy swojego mózgu. Nie przestajemy myśleć. Dlatego położenie się przed telewizorem i oglądanie do porzygu seriali, nie jest najlepszym wyborem. Każdy z nas ma taki, dzień, kiedy nie ma siły, chcę posiedzieć w piżamie przed komputerem, oglądać naiwne filmy            i zajadać się lodami. Nic się nie stanie, gdy od czasu do czasu ulegniemy takim potrzebom, ale zbyt częste marnowanie wolnego, sprawi, że poczujemy się rozczarowani. Jak do tego nie dopuścić?


·         Zdaj sobie sprawę, co sprawia Ci przyjemność

            Brzmi banalnie, ale większość z nas naprawdę nie wie, co pozwala nam się zrelaksować.     
W swoich decyzjach ulegamy sugestią innych osób, chwilowym modom i trendom. Tylko tak się składa, że nie zawsze to, co jest korzystne dla naszej koleżanki, jest dobre również dla nas. To, że nasza znajoma poleca nam na zajęcia zumby, nie oznacza, że mamy kupić sobie nowy strój i ruszyć na podbój sali gimnastycznej. Przy doborze odpowiedniego miejsca, w którym będziemy spędzać wolny czas, potrzeba jest świadomość własnych potrzeb. Jeśli skonkretyzujemy nasze potrzeby będzie nam łatwiej odnaleźć odpowiednie miejsca. Przez bardzo długi etap relaksowałam się czytając książki. Pochłaniałam ogromne ilości przeróżnych pozycji wydawniczych. I pomimo tego, że nadal uwielbiam otulić się kocem, zaparzyć sobie herbatę i zatonąć w jakiejś opowieści, to zdałam sobie sprawę, że jestem nieszczęśliwa.  Niby robiłam to, co lubię najbardziej, jednak nie czułam satysfakcji. Dopiero jakiś czas później, uświadomiłam sobie, że potrzebuję kontaktu z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Sama lektura była przyjemna, ale nie miałam osób, z którymi mogłabym podzielić się refleksjami. Postanowiłam, więc poszukać miejsc, w których poznałabym osoby, o podobnych gustach i potrzebach. Zapisałam się na wolontariat przy jednym z większych wydarzeń literackich. Pomoc przy organizacji okazała się strzałem w dziesiątkę. Poznałam wielu ciekawych moli książkowych, pisarzy oraz porozmawiałam z noblistą Hertą Muller, która okazała się przesympatyczną kobietą.  Po tych trzech dniach wiedziałam już, że spędzanie czasu w zaciszu własnego pokoju, nie jest dla mnie. Zaczęłam angażować się w różne inicjatywy poświęcone sztuce oraz literaturze. W moim przypadku, intensywne spędzanie wolnego czasu okazało się strzałem w dziesiątkę.

·         Znajdź miejsca, które pozwolą Ci się rozwijać

Interesujesz się literaturą, szyciem, aktywnym wypoczynkiem, zdrowym odżywaniem lub hodowlą roślin? Najważniejsze już za Tobą, gdyż teraz wystarczy znaleźć miejsca, które pozwolą Ci rozwinąć twoją pasję. Do tego przyda się przede wszystkim Internet. Poszukaj informacji o miejscach, w których odbywa się spotkania poświęcone tematowi, który Cię interesuje. Może się okazać, że w pobliżu twojego domu, znajduję się biblioteka, w której prowadzony jest cotygodniowy klub dyskusyjny. Pod twoim mieszkaniem może być kawiarnia, w której raz w miesiącu odbywają się spotkania z podróżnikami. Możliwości jest naprawdę wiele. Ja dodaję takie miejsca na Facebooku, śledzę ich fanpage lub proszę o wysyłanie na maila informacji, o zbliżających się wydarzeniach. Dzięki temu, moim jedynym problemem, z zaplanowaniem dnia wolnego, jest wybór odpowiedniego eventu :)

·         Bez skrępowania

Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Pójść samemu, rozmawiać z zupełnie obcymi ludźmi, którzy jeszcze na dodatek się znają, brr…. No cóż, skoro interesujesz się danym tematem, posiadasz o nim jakaś wiedzę, tak samo jak osoby, które tam przyszły. Nie musisz się martwić o to, o czym tu porozmawiać. Nawet jeśli jesteś nieśmiała lub nie masz ochoty nawiązywać nowych znajomości, możesz poszerzyć swoją wiedzę np. słuchając ciekawego wykładu o zielarstwie, a po zakończeniu po prostu się zmyć.


Spróbuj się jednak otworzyć, wyjść ze strefy komfortu. Wtedy wolny czas będzie rozwijający i wątpię, żeby na twoich ustach zagościło ponownie stwierdzenie : ale się dziś nudzę.

Zdjęcia nie są mojego autorstwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz